Na skraju pewnej wsi, pod lasem, nie opodal strumyka mieszkał pewien Dziadek. Lecz nie był to zwykły wiejski dziadek, jakich pełno na świecie. Ten Dziadek w całym królestwie słynął ze swej mądrości. Pewnego razu przyszedł do niego mały chłopiec.
- Dziadku, Dziadku! Czy mógłbym Cię o coś spytać?
- Jak już tu jesteś to pytaj. - odpowiedział Dziadek
- Co to znaczy, że życie szybko mija?
- To skomplikowane, ale czy ty, aby nie jesteś za mały na takie pytania?
- Pewien Dziadek powiedział kiedyś mojemu Tacie, że małe dzieci są bardzo ciekawskie i zadają dużo pytań.
Dziadek słysząc tą odpowiedź roześmiał się, bo doskonale pamiętał co powiedział Tacie tego chłopca.
- Odpowiem Ci na to pytanie, ale daj mi chwilę żebym pomyślał i powiedz mi w tym czasie dlaczego Cię to interesuje.
- Bo wczoraj wieczorem usłyszałem jak Tato powiedział, że idzie na wojnę, a Mama mu odpowiedziała żeby nie szedł, bo życie tak szybko mija i nie trzeba go sobie skracać wojną. Ale Tato powiedział, że na wojnie dobrze płacą i jak wróci to kupi nam dom i nie będziemy musieli już mieszkać z dziadkami i wujami.
- Widzisz tego psa? To jest Bajka. Mógłbym teraz wsiąść toporek i zabić ją, tak jak się zabija kurę na rosół. Bo zabija się bardzo łatwo. Na wojnie ludzie zabijają się tysiącami i dla tego Mama nie chce żeby Tato szedł na wojnę. Wracając do twojego pytania to pomyśl sobie, że jak Tato wróci z wojny to ty już będziesz dużym chłopcem albo nawet dorosłym mężczyzną.
- Skoro życie tak łatwo się odbiera, to dlaczego tak trudno je dawać? - spytał chłopiec.
- Wiesz skąd się wzięła Bajka? - odpowiedział Dziadek - Pewnego razu poszedłem z Łajką, mamą Bajki, do lasu i w głębokim dole znalazłem wilka ze złamaną nogą. Był tak słaby, że nie bronił się, gdy zabrałem go do domu. Opatrzyłem mu nogę i nakarmiłem, a gdy wyzdrowiał wypuściłem go i zapomniałem o nim. Pewnego wieczora gdy wyszedłem przed dom by popatrzyć na gwiazdy, usłyszałem jakieś dziwne piski z łajkowej budy. Podchodzę, patrzę do środka, a tam obok Łajki jakieś inne małe zwierzątko To była Bajka. Teraz jestem za nią odpowiedzialny. Muszę dbać żeby miała co jeść i pić. Tak to jest, że życie trudno dawać, bo później trzeba za nie odpowiadać.
Chłopiec podziękował i poszedł do domu, a po drodze cały czas myślał nad tym co usłyszał. Gdy doszedł do domu na podwórku stał Tato ubrany w zbroję, u pasa miał miecz, a na plecach tarczę i żegnał się z domownikami. Gdy chłopiec go zobaczył podbieg do niego i spytał:
- Tato wiesz czemu życie tak szybko mija? Bo łatwo się zabija. A wiesz czemu życie tak ciężko dawać? Bo trzeba za nie odpowiadać.
Gdy Tato to usłyszał wziął chłopca na ręce, rozpłakał się i został w domu.