piątek, 26 lipca 2013

Pani Jeziora


                                                    Brzegiem jeziora gdzie wody talfa
Z piaskiem złocistym się łączy
Szła w białą suknię ubrana
Co ją od męża dostała
Piękna Pani Jeziora
Szła i o mężu myślała
Bo statkiem z jeziora wypłynął
Rzeką do morza chciał spłynąć
I nie wrócił jeszcze
Może zapomniał o żonie swej pięknej
O domu spokojnym
I jeziorze wspaniałym
Wtem ujrzała Pani statek męża swego
Ale było tam coś nieznajomego
To na banderze czarny kir smutno powiewa
Wiedziała Pani Jeziora że mąż już nie wróci
Gdy tylko za drzwiami założył buty

niedziela, 14 lipca 2013

Kilka próśb

Wielki Boże, Panie mój jedyny przebacz swemu słudze jego winy, odpuść jego grzechy. Ty wiesz, że wiara sługi Twego jest mniejsza od ziarnka piasku, jest jak sztandar, o który bój toczy sługa Twój z siłami ciemności. Przebacz i dodaj sił do dalszej walki. Przecież sztandar, Twój sztandar, paść nie może.


Panie daj mi siłę, abym zawsze był gotów do walki z twoimi wrogami i z samym sobą. Bo tylko, gdy będę dążył do doskonałości, będę gotów do walki, ale droga to daleka i niebezpieczna, pełna jasnych wzniesień i ciemnych jarów, w których można zmylić drogę. I tylko z tobą Panie można przejść ją bezpiecznie.

Panie spraw bym nigdy nie zatracił mej wiary w Ciebie. To ty przygarnąłeś mnie, gdy byłem jeszcze małym dzieckiem i przyjąłeś do grona swych dzieci. Panie daj mi siłe żebym przeciwstawił się złym mocą i nigdy nie stracił wiary.

Obdarz mnie Panie siłą, bym zawsze mógł walczyć w Twojej obronie.
Obdarz mnie Panie wiarą, bym nigdy się Ciebie nie wyparł i zawsze stał u Twego boku.
Obdarz mnie Panie miłością, bym nigdy nie został sam na ziemi.

Uczucia

Czym byłoby życie bez szczęścia?
Czym byłoby życie bez smutku?
Czym byłoby życie bez nadziei?
Czym byłoby życie bez miłości?
Czym byłoby życie bez rozpaczy?
Czym byłoby życie bez troski?
Czym byłoby życie bez zazdrości?
Czym byłoby życie bez pożądania?
Czym byłoby życie bez wierności?
Czym byłoby życie bez życia?
Czym byłoby życie bez uczuć?
Tylko trwaniem w marności.