wtorek, 5 kwietnia 2016

Bajeczka 2

Dawno dawno temu, kiedy Świat był jeszcze młody, żyły na nim Pokraki i Dziwaki.
Pokraki były wysokie, miały długie ręce, chodziły na tylnych nogach i zjadały inne stwory. Dziwaki zaś nie były wysokie, ale nie były też niskie, jadły trawę i owoce i byłyby całkowicie różne od Pokrak gdyby nie to, że też chodziły na tylnych nogach.
Pewnego dnia Pokrak imieniem Brzydal złapał trop. Trop był inny niż te jakie do tej pory poznał, a znał tropy chyba wszystkich stworów na Świecie. Postanowił zbadać do czego on może należeć zanim zawiadomi resztę stada Pokraków. Szedł kilka godzin za tropem, aż w końcu dotarł do wodopoju, przy którym była ona Dziwaczka imieniem Gwiazda. Brzydal już chciał iść po resztę stada, ale zobaczył że Dziwaczka jest bardzo piękna. Nie mógł pozwolić żeby takie cudo zostało tak po prostu zjedzone przez Pokraki.
- Lepiej stąd uciekaj - powiedział wychodząc z wysokiej trawy - i to szybko!
- Kim jesteś i czego chcesz ode mnie!? - krzyknęła przerażona Gwiazda
- Nazywam się Brzydal Pokrak i chcę Cię ostrzec,  że za chwilę zjawi się tu moje stado i będą chcieli Cię zjeść,  a ja ich nie powstrzymam. Więc lepiej uciekaj za rzekę i to już!
Wystraszona Dziwaczka uciekła za rzekę do swojego stada.
Następnego dnia Brzydal poszedł nad rzekę się napić.  Był zły,  bo poprzedniego wieczoru miał łatwą zdobycz tylko dla siebie i ją puścił, a później musiał zadowolić się tym co zostało po starej Grędzeli, którą upolowało stado.
- Orientuj się! - zdążył usłyszeć Brzydal i coś uderzyło go w głowę, po czym pad bez przytomności.
- O JEJKU JEJKU zabiłam go! ZABIŁAM! - Krzyknęła przerażona Gwiazda i pobiegła do ciała.
- Jak będziesz tak wrzeszczeć to zaraz oboje będziemy trupami, więc się ucisz. -Mruknął Brzydal - Jak mnie boli głowa, czym we mnie rzuciłaś? Kamieniem?
- Nie gałęzią drzewa żelaznego.  Przepraszam. - powiedziała już normalnie -Nie chciałam Cię skrzywdzić, ale jak zobaczyłam Cię tutaj, to chciałam zrobić Ci kawał i się przedstawić. Tak więc naszym się Gwiazda Dziwak.
- Słuchaj, nie obchodzi mnie jak się nazywasz, tylko to że jestem głodny i mam ochotę Cię zjeść.
- Nie strasz mnie. Na pewno możesz zjeść coś innego niż mnie.
- Hmm patrząc na widzenia tylko skórę i kości,  żadnego kawałka mięsa,  może rzeczywiście nie chcę Cię zjeść,  ale Ty nie musisz we mnie niczym rzucać. 

środa, 9 marca 2016

Jak

Jak powiedzieć mam
Że o Tobie marzę
Że o Tobie śnie
Że o Ciebie się martwię
Że pragnę śnie
Że cieszę się gdy do mnie odzywasz się
Jak powiedzieć mam
Że tylko z Tobą życie spędzić chcę

Tchórzem jestem wiem

poniedziałek, 5 maja 2014

Smutno mi

Smutno mi, bo nie mogę się do Ciebie przytulić
Smutno mi, bo nie mogę poczuć zapachu twoich włosów
Smutno mi, bo nie mogę posłuchać bicia twojego serduszka
Smutno mi, bo jesteś tak blisko i tak daleko
Smutno mi i już nic tego nie zmieni

poniedziałek, 23 września 2013

Urodziłem się

Urodziłem się o 500 lat za późno
Wtedy świat był prostszy
Urodziłem się o 400 lat za późno
Wtedy świat był biały lub czarny
Urodziłem się o 300 lat za późno
Wtedy świat był honorowy
Urodziłem się o 200 lat za późno
Wtedy świat był pozbawiony plastiku
Urodziłem się o 100 lat za późno
Wtedy świat był ładniejszy
Ten świat jest brzydki
Ten świat jest plastikowy
Ten świat nie jest hornorowy
Ten świat jest szary
Ten świat jest skomplikowany

piątek, 26 lipca 2013

Pani Jeziora


                                                    Brzegiem jeziora gdzie wody talfa
Z piaskiem złocistym się łączy
Szła w białą suknię ubrana
Co ją od męża dostała
Piękna Pani Jeziora
Szła i o mężu myślała
Bo statkiem z jeziora wypłynął
Rzeką do morza chciał spłynąć
I nie wrócił jeszcze
Może zapomniał o żonie swej pięknej
O domu spokojnym
I jeziorze wspaniałym
Wtem ujrzała Pani statek męża swego
Ale było tam coś nieznajomego
To na banderze czarny kir smutno powiewa
Wiedziała Pani Jeziora że mąż już nie wróci
Gdy tylko za drzwiami założył buty

niedziela, 14 lipca 2013

Kilka próśb

Wielki Boże, Panie mój jedyny przebacz swemu słudze jego winy, odpuść jego grzechy. Ty wiesz, że wiara sługi Twego jest mniejsza od ziarnka piasku, jest jak sztandar, o który bój toczy sługa Twój z siłami ciemności. Przebacz i dodaj sił do dalszej walki. Przecież sztandar, Twój sztandar, paść nie może.


Panie daj mi siłę, abym zawsze był gotów do walki z twoimi wrogami i z samym sobą. Bo tylko, gdy będę dążył do doskonałości, będę gotów do walki, ale droga to daleka i niebezpieczna, pełna jasnych wzniesień i ciemnych jarów, w których można zmylić drogę. I tylko z tobą Panie można przejść ją bezpiecznie.

Panie spraw bym nigdy nie zatracił mej wiary w Ciebie. To ty przygarnąłeś mnie, gdy byłem jeszcze małym dzieckiem i przyjąłeś do grona swych dzieci. Panie daj mi siłe żebym przeciwstawił się złym mocą i nigdy nie stracił wiary.

Obdarz mnie Panie siłą, bym zawsze mógł walczyć w Twojej obronie.
Obdarz mnie Panie wiarą, bym nigdy się Ciebie nie wyparł i zawsze stał u Twego boku.
Obdarz mnie Panie miłością, bym nigdy nie został sam na ziemi.

Uczucia

Czym byłoby życie bez szczęścia?
Czym byłoby życie bez smutku?
Czym byłoby życie bez nadziei?
Czym byłoby życie bez miłości?
Czym byłoby życie bez rozpaczy?
Czym byłoby życie bez troski?
Czym byłoby życie bez zazdrości?
Czym byłoby życie bez pożądania?
Czym byłoby życie bez wierności?
Czym byłoby życie bez życia?
Czym byłoby życie bez uczuć?
Tylko trwaniem w marności.